Obecnie w Polsce nie ma obowiązku jazdy w kasku rowerowym. Czasami w telewizji lub radiu możemy trafić na debaty poświęcone wprowadzeniu zmian w polskim prawie drogowym, argumentowane jest to stwierdzeniem, iż rowerzyści należą do grupy osób narażonych na udział w kolizjach drogowych ze szczególnym ryzykiem uszkodzenia głowy. Statystki na temat wypadków nie pozostawiają złudzeń – jesteśmy w tyle Europy jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach i ilość wypadków. Zatem, czy obowiązek jazdy w kasku rowerowym powinien być wprowadzony w Polsce?
Statystki na temat wypadków drogowych w Polsce:
Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w latach 2002-2011 na polskich drogach zginęło ponad 51 tys. osób, a więcej jak pół miliona zostało rannych. W Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013-2020 ustawiono za cel zmniejszenie liczby zabitych w ciągu jednego roku o 50% (w 2011 roku zginęło 4189 osób). Według danych znajdujących się w raporcie KRBRD udział rowerzystów w ruchu drogowym wynosi 1%, przy czym odsetek zabitych i ciężko rannych wynosi 7,5% oraz 9% całkowitej liczby ofiar.
Kaski rowerowe Giro
Zobacz więcej
Ze wszystkich zabitych w 2011 roku największą grupę stanowią kierowcy samochodów osobowych, ich pasażerowie oraz piesi. Przyjrzyjmy się najczęstszym błędom popełnianych przez kierujących pojazdami:
- nieudzielanie pierwszeństwa,
- niezachowanie bezpiecznej odległości
- niezachowanie ostrożności przy dojeżdżaniu do przejścia dla pieszych
- niedostosowanie prędkości do warunków ruchu
- przejazd na czerwonym świetle
- nieprawidłowe wyprzedzanie (w tym wyprzedzanie ?na trzeciego?)
Dodatkowymi okolicznościami wpływającymi na zwiększenie ryzyka wypadku są:
- młody wiek (skłonność do brawurowych zachowań)
- starszy wiek (ograniczenia psychofizyczne)
- skłonności do kompensacji ryzyka (nadmierna wiara w technologię)
Kierujący samochodami osobowymi reprezentują najliczniejszą grupę wszystkich uczestników ruchu drogowego, jak również najczęściej są sprawcami wypadków:
Jak wygląda sprawa w Europie i na świecie?
Polska znajduje się na szarym końcu jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa na drogach, nasz kraj bezapelacyjnie przoduje jeśli chodzi o liczbę zabitych. W 2011 liczba zabitych na 1 mln mieszkańców wyniosła 110:
W latach 1991 i 2009 liczba samochodów osobowych na 1000 mieszkańców Unii Europejskiej wzrosła o 42%. W rezultacie, transport kołowy stał się bardziej niebezpieczny niż kiedykolwiek wcześniej. Piesi, rowerzyści, dzieci oraz osoby starsze należą do grupy o podwyższonym ryzyku wypadku.
W raporcie zawarto także statystki na temat części ciała, które są najczęściej narażone na kontuzje w wypadkach. Jak widać, obrażenia głowy dotyczą zarówno rowerzystów jak i pieszych czy kierujących samochodami osobowymi.
Kaski na rower – obowiązkowe czy nie?
Kaski na rower bez wątpienia redukują ryzyko uszkodzenia głowy co zostało potwierdzone przez Thompsona w jego metaanalizie (Thompson D.C., Rivara F.P., Thompson R.: Helmets for preventing head and facial injuries in bicyclists. Nurse Times. 2001, 97 (43), 41). Dodatkowo, dane zebrane przez Insurance Institute for Highway Safety pokazują, iż odsetek ofiar śmiertelnych jeżdżących w kasku jest znacznie niższy, niż w przypadku osób nieposiadających ochrony głowy.
Myślę, że po zapoznaniu się z powyższymi danymi każdy z Was będzie w stanie sam sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto nakładać kask na rower? Jeśli już ktoś będzie chciał dokonać zmian to obowiązek zakładania kasku według mnie powinien dotyczyć wszystkich uczestników ruchu, ponieważ nie tylko rowerzyści narażeni są na wypadki drogowe i urazy z nimi związane. Zamiast zmuszać rowerzystów do jazdy w kaskach, w naszym kraju powinno powstawać jak najwięcej ścieżek rowerowych, a wszyscy uczestnicy ruchu muszą pamiętać, iż nie są sami na drogach i zachować szczególną ostrożność.
A jakie jest wasze zdanie na temat jazdy w kaskach rowerowych?
7 Komentarzy
elovelo
Rzetelny tekst, poparty danymi. Niby twarde dane, ale ważne też jak na nie spojrzymy.
Z większością rzeczy o których piszesz, nie sposób się nie zgodzić, w sedno. Zwrócę tylko uwagę na dane zestawiające liczby ofiar śmiertelnych w kasku i bez niego.
Sugerujesz zdaje się, że powinniśmy z nich wyciągnąć wniosek, że skoro więcej osób bez kasku ginie to znaczy, że lepiej jeździć w kasku. Zgodzę się z taką interpretacją tych danych, jeśli dołączysz również zestawienie ilu rowerzystów w ruchu ogólnym porusza się w kasku a ilu bez. Nawet jeśli te proporcje nie będą aż tak duże, jak w przypadku stosunku liczb ofiar, warto zwrócić uwagę na to, jacy rowerzyści najczęściej są ofiarami wypadków (osoby starsze na wsiach, często bez oświetlenia, jeżdżące w każdych warunkach itp) a kim najczęstszy rowerzysta w kasku (sportowiec, zazwyczaj profesjonalnie ubrany, oświetlony, wyodblaskowany, młody, jeżdżacy zazwyczaj w miejscach bezpiecznych i w dobrych warunkach).
Oczywiście to co piszę, nie jest poparte żadnymi dowodami, dywaguje tylko, ale w takim kontekście trzeba rozważać dane, które przedstawiasz i ostrożnie wyciągać wnioski. Pozdrawiam rowerowo!
Masa
Tutaj znajduje się link do pełnej tabelki:
http://www.bhsi.org/stats.htm
Na wrower znajduje się artykuł, w którym można znaleźć informację, że w USA 40% rowerzystów jeździ w kaskach:
http://wrower.pl/prawo/kask-rowerowy,2310.html
Natomiast dane dotyczące polskich rowerzystów na ten temat są niedostępne.
Z informacji wynika, iż średnio 90% ofiar śmiertelnych nie posiadało kasku. Tabelka z procentami pewnie lepiej to odda.
Co do osób starszych 60+, pewnie są to osoby poruszające się głównie po wiejskich drogach, gdzie kierowcy samochodów czują się bardziej bezkarni i siadają za kółko na podwójnym gazie, dodatkowo podeszły wiek sprawia, iż jest o wiele łatwiej o kontuzje itp. Również pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
maniek
Ja nie popieram jazdy rowerem w kasku bo to żadna przyjemność. Lepiej wcale nie wybierać się na przejażdżkę. Jazda w kasku powoduje dyskomfort i wygląda się idiotyczne. Jazda bez kasku jest stanowczo przyjemniejsza. Taki kask proponuje jedynie uprawiających sporty extra małe na rowerze.
Łukasz
Podstawa to dobre oświetlenie, nawet w dzień. A ja na trasę poza miasto, jeszcze dodatkowo zakładam odblaskowy pokrowiec na plecak.
Jazdę w kasku jak najbardziej popieram. Ale nie wydaje mi się by wprowadzenie obowiązku było dobrym pomysłem. Z różnych względów, a główny to taki, że Policja będzie miała kolejnego chłopca do bicia.
Wojciech
Proszę nie narzucać obowiązku kaskowego. Proszę pamiętać też o cudzoziemcach (Gdańsk, kwiecień 2014 – widziałem na rowerach: dwóch Pakistańczyków czy Hindusów oraz parę koreańską (?)), dla których jak wezmą rowery z wypożyczalni przeżyją szok, jak każe się im nałożyć kaski. Już widzę Holendrów (a tacy przyjeżdżają: Holendrzy, pół-Holendrzy/pół-Polacy oraz mieszkający tam Polacy) jak ubierają na terenie Głównego Miasta (starówki) kaski w wypożyczalni.
Każdy niech sam zadecyduje czy tego chce czy nie chce.
A jeśli chodzi o mnie – to jeżdżę w nim, ze względu na to jak jeżdżę (szybko w stosunku do większości rowerzystów) i po ulicach w razie braku ścieżki (w Gdyni szczególnie).
Bartek Buczyński
Ciężko polemizować z tego typu pytaniami. To tak jakby spytać, czy ubezpieczenie ZUS powinno być obowiązkowe 😉 Po mieście bez kasku, ale jeżdżę wyłącznie po ścieżkach a jak nie ma to chodnik, nie toleruję jezdni. Nawet jakby miała mnie ścigać straż wiejska i miał kask. Półtora tonowe auto, może nieźle pocharatać. Za to wiem, że robią już kaski z kartonu 😉
Krasy
Licho nie śpi, kumpel wleciał pod auto rowerem, nie wyrobił się na zakręcie. Ścięło go z pionu jak ogarniał sytuację, wbił się centralnie między kółka i głową walnął w zderzak. Kask dosłownie rozpadł się na 5 części ale głowa cała. Poskakaliśmy po feldze wygiętej w ósemkę żeby mieściła się w ramie i pojechaliśmy dalej…