Każdy z nas wie jak wygląda peleton i na czym polega. Jeśli jednak sami chcielibyśmy wziąć w nim udział, to powinniśmy wziąć pod uwagę fakt, iż obowiązują tam pewne kanony zachowania. Tylko dzięki odpowiedniej wiedzy jazda w peletonie może być uczciwą rywalizacją bez przeszkadzania innym zawodnikom.
Podstawy
Podstawową zasadą pośród kolarzy jest świadomość własnych możliwości – zarówno tych fizycznych, jak i technicznych. Jeśli jesteśmy dobrymi zawodnikami, doskonale przygotowani do udziały w peletonie (przede wszystkim fizycznie) i wiemy jak poruszać się szybko na rowerze pośród innych, to w zasadzie możemy jechać w dowolnej części peletonu. Zupełnie inaczej jest jeśli dopiero co stawiamy pierwsze kroki – wówczas powinniśmy jechać boczną flanką grupy (najlepiej w jej tylnej bądź środkowej części). Wtedy zapewnimy bezpieczeństwo i sobie, i innym kolarzom. Pamiętajmy, że jeśli mamy słabą technikę, jedziemy w peletonie pierwszy, czy drugi raz, to rzeczą naturalną jest to, że będziemy nerwowi i przez to niestabilnie będziemy prowadzili rower, co może spowodować upadek – szczególnie na ostrych zakrętach.
Kontrola przebiegu akcji
Jeśli czujemy się na siłach, by wziąć udział w indywidualnej akcji, to powinniśmy znaleźć się na czele peletonu. To właśnie tam będzie nam najlepiej kontrolować przebieg całej akcji i na bieżąco reagować na jakiekolwiek ataki ze strony przeciwników. Co ważne – jeździmy fair, nie powinniśmy więc utrudniać jazdy innym zawodnikom, którzy chcieliby się zabrać do formującej ucieczki, czy też przeprowadzić indywidualny atak. Jeśli zauważymy coś takiego, to powinniśmy lekko przesunąć się ku środkowi bądź na zewnątrz. Wtedy nasz rywal będzie miał możliwość przeprowadzenia własnej akcji.
Jeśli podejmiemy się ucieczki, to także powinniśmy pamiętać o pewnych zasadach. Co istotne – pośród amatorów obowiązują inne zasady, niż w peletonie zawodowców. Wśród tych pierwszych każdemu kolarzowi powinno zależeć przede wszystkim na jak najlepszej jeździe oraz na dotarciu do upragnionej mety. To daje mnóstwo satysfakcji (nawet jeśli nie znajdziemy się na podium). W takim przypadku powinniśmy dawać z siebie wszystko i nie oszczędzać swoich sił.
Pozycja oraz „rantowanie”
Zmiana pozycji w peletonie nie jest niczym łatwym. Wówczas należy być przede wszystkim bardzo ostrożnym, powinno się też informować pozostałych uczestników peletonu o tym, co mamy zamiar za chwilę zrobić. Jeśli czujemy, że damy radę, to możemy też bokiem próbować się dostać na przód jadących. Jadąc jedną z krawędzi wołamy „prawa” lub „lewa” wolna – wtedy osoba, która jedzie przed nami wie, którędy chcemy się poruszać.
Zdarza się, że jadąc w peletonie (głównie w płaskim i wietrznym terenie) zawodnicy ustawiają się w tzw. „ranty”. Takie ustawienie jest stosowane zazwyczaj przy bocznym i silnym wietrze. Polega przede wszystkim na ustawieniu tzw. wachlarza. Osoby jadące na wachlarzu oszczędzają energię, bowiem pozostali kolarze osłaniają ich od wiatru wiejącego z boku. Problemy pojawiają się jednak z tyłu, gdyż zawodnicy mają za zadanie stworzenie własnych wachlarzy, czasem też jadą gęsiego za czołówką – to zaś wymaga ogromnych pokładów energii z powodu silnego wiatru. Podczas takich manewrów problematyczni są początkujący, słabsi zawodnicy. Zdarza im się bowiem wypaść z tzw. „ogonka”. Wtedy powstaje dziura, którą jest ciężko uzupełnić.
Rowery szosowe
Kliknij i sprawdź ceny!
Trudności i upadki
Jeśli znajdujemy się w środku peletonu, to powinniśmy pamiętać, żeby ostrzegać innych zawodników przed pojawiającymi się na drodze przeszkodami w postaci np. dziur. Jak to robić? W przypadku niewielkiej przeszkody (np. małej dziury) wskazujemy palcem, zaś jeśli natkniemy się na dużą dziurę bądź leżącą gałąź to wskazujemy otwartą dłonią skierowaną w dół. Trzeba bowiem pamiętać, że osoby biorące udział w peletonie jadą jeden za drugim i w rzeczywistości niewiele widzą. Ich pole widzenia bardzo często ogranicza się jedynie do osoby, która jedzie przed nim. Dzięki takiemu uprzedzaniu innych osób zapobiegamy upadkom, które w przypadku peletonów mogą być bardzo niebezpieczne.
Jeśli już jednak zdarzy się, że upadniemy, to powinniśmy jak najszybciej próbować zejść z jezdni mając przy tym na uwadze osoby, które nadjeżdżają za nami. Jeśli zauważmy, że inny zawodnik upadł i zdarzenie jest niebezpieczne, to naszym priorytetem powinna być pomoc. Bo rywalizacja rywalizacją, ale ludzkie bezpieczeństwo jest ponad wszystko.
Finisz
W trakcie peletonu najważniejsze jest odpowiednie wykończenie. Przygotowanie się do ucieczki, górskie ataki itp. budzą duże zainteresowanie, gdyż są bardzo widowiskowe. Nie będą jednak możliwe, jeśli przed metą wyścigu nie wypracujemy sobie odpowiedniej pozycji.
W przypadku jazdy na płaskim terenie powinniśmy już 10-15 km przed metą wysunąć się na czoło peletonu. Należy mieć jednak świadomość, że ostatnie kilometry są ogromną walką o pozycję. Odpowiednie ustawienie da nam bowiem szansę na ustawienie się tuż przed sprintem.
Niestety ostatnie kilometry często niewiele mają wspólnego z uczciwą rywalizacją. Często zawodnicy nie są fair i rozpychają się łokciami walcząc o jak najlepsze miejsce w peletonie.
Jeśli jesteśmy już bisko mety i jesteśmy w mniejszej grupie, a zdajemy sobie sprawę z tego, że nie mamy zbyt dobrych sprinterskich umiejętności, to dobrze jest ustawić się do ataku jakieś kilka kilometrów przed metą. Wówczas nasi rywale mogą być zdezorientowani i zdarza się, że rezygnują z takich skoków. Jeśli jednak nie mamy tylu sił, to dopiero na końcówce mety możemy ruszyć ile sił.
1 komentarz
Krzysztof Grzelczyk
Tak czytam sobie o tym peletonie i powiem Ci, że jestem pełen podziwu. Dotychczas nie jeździłem w żadnych zawodach tylko rekreacyjnie, więc taka rywalizacja jest mi totalnie obca. Przyznam się szczerze, że nie sądziłem, że to tak wygląda.