Obowiązkowe wyposażenie roweru i rowerzysty

Myślisz, że wystarczy mieć rower i nic więcej, żeby wyjechać na ulicę? Nic bardziej mylnego. Jeśli chcesz jeździć bezpiecznie (czytaj: zgodnie z prawem), powinieneś pamiętać o paru innych rzeczach. No chyba, że twój portfel jest wypchany pięćdziesięciozłotówkami, bo tyle możesz zapłacić mandatu za każde pojedyncze przewinienie.

Zacznijmy jednak od tego, czego nie musisz mieć na rowerze i o co możesz wykłócać się ze strażnikiem miejskim, gdy być może na siłę będzie chciał ci wlepić mandat:

Nie musisz jeździć w kasku i kamizelce. Jazda w kasku i w kamizelce odblaskowej na szczęście w Polsce nie jest nakazana. I chociaż policja pewnie chciałaby to zmienić (co chwila organizuje akcje nawołujące rowerzystów do jazdy w kaskach i kamizelkach), to się na to nie zanosi. Osobiście proponuję ci zabierać kamizelkę na dłuższe podróże, gdy może ci się przytrafić jazda po zmroku poza terenem zabudowanym. Wtedy kask też nie zaszkodzi.

Nie musisz mieć bagażnika i błotników. Jeśli lubisz chlapać się w błocie i jeździć z plecakiem (ja nie znoszę), możesz to robić. Prawu i policji nic do tego.

Nie musisz mieć światła w dzień. Samochody muszą jeździć na światłach w dzień. Rowery nie – nawet w zimie. Nie muszą mieć też zamontowanego na stałe oświetlenia. Przecież i tak większość z nas ma lampki zakładane na kierownik.

Nie musisz mieć lusterka. Nie jest ono wymagane, chociaż gdy czasem widzę innych rowerzystów, którzy mają gdzieś, co się dzieje z tyłu, zastanawiam się, czy nie powinny być.

Tego nie musisz mieć. A co musisz? Parę rzeczy się znajdzie:

Światła: zawsze po zmroku i w tunelu. Z przodu musisz mieć światełko białe, z tyłu czerwone. Z tyłu również czerwony odblask, ale uwaga: w kształcie innym, niż trójkąt. Trójkąty zresztą nigdy nie są sprzedawane. Jeśli masz lampkę na głowie, policja może się przyczepić: to za wysoko. Aha: światła muszą być dość mocne, tak aby w normalnych warunkach pogodowych były widoczne co najmniej ze 150 metrów.

Dzwonek albo inny sygnał o ?nieprzeraźliwym? dźwięku. Czyli taka trąbka na rower też wchodzi w grę, o ile ludzie nie schodzą przez nią na zawał.

Hamulec, przynajmniej jeden sprawny. Prawo nie wchodzi w szczegóły, czy ma to być hamulec na linkę, hydrauliczny, czy jakikolwiek iny. Po prostu ma działać. Nie wykpisz się, jeśli powiesz, że to twoja noga jest hamulcem.

I to w sumie tyle. Bo zakładam, że nie muszę pisać o tym, iż rower musi mieć koła, czy kierownik. Mieliście jakieś przygody związane ze złym wyposażeniem roweru?


Kategorie: Poradnik

Tagi:

5 Komentarzy

  1. Witam Panie Mateuszu

    Mam prośbę w sprawie pomocy gdyż dnia wczorajszego zostałem złapany na rowerze wyczynowym bmx, jadąc spokojnie w swoim kierunku, Panowie policjanci doczepili się do mnie o brak świateł i odblasków w biały dzień i hamulców. Chcieli mi wlepić mandat ale odmówiłem , jak wszyscy dobrze wiemy takie rowery ich nie posiadają ponieważ albo te odblaski i światła są narażone na szybkie zniszczenie albo przeszkadzają w stabilności roweru , w dodatku nie wyobrażam sobie jadąc poskakać jechać z lampkami i kluczami które musiał bym potem użyć do odkręcenia lampek, odblasków.
    Pozdrawiam i liczę na pomoc porady proszę wysyłać na email mateusz.tomulik@gmail.com
    Mateusz Tomulik

    Odpowiedz
    • 1) w ciągu dnia przy normalnej przejrzystości powietrza świateł mieć nie musisz ZA WYJĄTKIEM ODBLASKU Z TYŁU – ten jest obowiązkowy
      2) hamulec co najmniej jeden być musi

      Tłumaczenie że:

      „te odblaski i światła są narażone na szybkie zniszczenie albo przeszkadzają w stabilności roweru , w dodatku nie wyobrażam sobie jadąc poskakać jechać z lampkami i kluczami które musiał bym potem użyć do odkręcenia lampek, odblasków.”

      jest całkowicie bezzasadne.

      Typowe lampki rowerowe są wypinane na sankach, nie mówiąc już o tym że za 15zł masz przyzwoity zestaw lampek sygnałowych w gumowej obudowie do kupienia w dowolnym sklepie lokalnym lub przez internet. Lampki świecą na tyle dobrze że z daleka jesteś widoczny, są bardzo małe, lekkie i dobrze trzymają się roweru.
      Tłumaczenie że takie coś przeszkadza w stabilności roweru jest po prostu głupie :/

      Hamulce – a dlaczego chcesz narażać innych użytkowników drogi/ścieżki/chodnika? Poruszasz się po drogach publicznych to dostosuj się do ogólnie panujących norm. Nie każdą sytuację da się przewidzieć i to że wydaje Ci się że 'dasz radę’… to tylko tak myślisz – nic więcej.

      Bardzo dobrze że Policja chciała/wlepiła mandat – nie widzisz swojego błędu – w sądzie powinni dowalić max z taryfikatora + pokrycie kosztów procesu. Je bym jeszcze dodał roboty społeczne – żebyś zapamiętał na dłużej, że sam na drodze nie jesteś!

      Odpowiedz
  2. Rowerzystka w kamizelce

    Nie wierzę oczom! że autor-rowerzysta tak uważa: „Nie musisz jeździć w kasku i kamizelce. Jazda w kasku i w kamizelce odblaskowej na szczęście w Polsce nie jest nakazana”.
    Chodzi mi o KAMIZELKĘ (bo kask to twoja sprawa bo to twój łeb, ew. twoja śmierć) ale brak KAMIZELKI to może być także śmierć innych – niewinnych! powinna być obowiązkowa. Powtórzę – NIE wierzę, że rowerzysta może tak uważać! Ostatnio jechałam jako pasażer w samochodzie, gdzie kierowca nie widział rowerzysty całego ubranego na czarno i omal nie potrącił go (kilka cm brakło!) i ten debilny rowerzysta darł mordę, że to już drugi dziś kierowca debil go nie zauważył…. i ty to uważasz za normalne? ja temu rowerzyście powiedziałam, że do trzech razy sztuka…

    Odpowiedz
    • Jeżeli kierowca nie widzi tak dużego obiektu jak człowiek na rowerze, to należy jemu odebrac prawo jazdy albo z powodu wady wzroku albo dlatego że bardziej fascynował sie pasażerką niż sytuacją na drodze.Dołącz do dyskusji

      Odpowiedz
  3. Bardzo dobrze, że nie ma takiego nakazu. Jak to sobie wyobrażasz? Rowerzyści w miastach każdy w kamizelce? Może nie przeczytałaś do końca więc napiszę tutaj. Kamizelka jest zalecana podczas jazdy po zmroku poza terenem zabudowanym. Myślący człowiek nie potrzebuje nakazów żeby zadbać o swoje bezpieczeństwo. Co do debilnego rowerzysty – masz absolutną rację. Problem w tym, że niektórym nie pomogą żadne nakazy i będą dalej jeździć jak chcą zagrażając bezpieczeństwu innym.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany