Białystok – Giżycko cz. 1

Szlaki rowerowe mazury:

Jednym z celów tej wyprawy rowerowej, która prowadzi przed dwa województwa: podlaskie oraz warmińsko-mazurskie było dotarcie do Piramidy w Rapie. Jest to grobowiec rodzinny zbudowany w 1811 roku przez Fahrenheid’a. Jedna z legend mówi, iż powracający z podróży Fahrenheid odnalazł w domu siedmioro członków swej rodziny i zbudował dla nich grobowiec na wzór egipskich piramid. Podobno jest to miejsce mocy, w którym koncentruje się energia ziemi i kosmosu;) No cóż musiałem to sprawdzić. Trasa zdecydowanie dedykowana osobom, które już nieco przejechały w swoim życiu. Została podzielona na dwa dni:

  • dzień pierwszy: Białystok – Gołdap 190 km
  • dzień drugi: Gołdap – Giżycko

 Początek wyprawy:

 Jako że przed nami było sporo kilometrów do przejechania postanowiliśmy się spotkać z Kudłatym o godzinie 7 rano. W praktyce wyszło tak, że udało nam się wyruszyć o godzinie 7:30 w kierunku Knyszyna. Udaliśmy się zatem w stronę Fast oraz Dobrzyniewa, gdzie odbiliśmy w stronę wioseczki Obróbniki, w której znajdują się wysokie wierze przekaźnikowe.

szlaki rowerowe mazury

Jak widać na załączonym obrazku nie znaleźliśmy po drodze asfaltu :). Droga do Knyszyna tak zwanymi „kanałami” nie należała do najłatwiejszych. Liczne podjazdy skutecznie utrudniał miękki piach. Momentami musieliśmy prowadzić rowery. Po ok 1,5h byliśmy już w Knyszynie gdzie uzupełniliśmy pierwsze ubytki płynów.

przystanek w knyszynie

Z Knyszyna udaliśmy się w kierunku Jaświł. Droga od Knyszyna była już o wiele lepsza. W dużej części pokryta asfaltem. Następnie kierowaliśmy się w stronę Dolistowa, wioseczki położonej przy Biebrzańskim Parku Narodowym.

biebrzański park parodowy

Droga od Dolistowa w stronę Białobrzegów, pomimo tego że nie była asfaltowa, była w miarę równa oraz przez kilka dobrych kilometrów prowadziła wzdłuż rzeki Biebrza. Pogoda była dobra, słoneczna, bez wiatru. Kolejnym przystankiem był Kanał Augustowski.

kanał augustowski

Do Augustowa dojechaliśmy około godziny 14:00. W sprawdzonym barze „Albatros” zjedliśmy porządny obiad – gulasz z podwójną porcją kaszy:D. Miał on zapewnić nam energię na resztę trasy do Gołdapi. Chwila relaksu na plaży miejskiej, spotkanie ze znajomymi i w drogę! Według naszych obliczeń mieliśmy do przejechania jakieś 60 km. Jak się później okazało kiepscy z nas matematycy. Udaliśmy się w stronę miejscowości Raczki. Od tej pory zaczęły się delikatne schody. Szczere pola, dość mocny północy wiatr wiejący prosto w klatę;) skutecznie utrudniał pokonywanie trasy. Za miejscowością Bakałarzewo udaliśmy się w stronę Garbasu Drugiego. Droga była dość „prowincjonalna” – szutrowa. Jednak najgorsze było przed nami – brukowana droga na odcinku 10 km nie należała do najprzyjemniejszych odcinków. W koło pola, lasy i zero drogowskazów. W pewnym momencie zaczęliśmy się zastanawiać czy dobrze pojechaliśmy :). Słońce powoli zachodziło, a my mieliśmy do pokonania jakieś 20-30km.

szlaki rowerowe mazury

szlaki rowerowe mazury

Po paru kilometrach dojechaliśmy do wioseczki Żelazki, która była na mapie i dzięki temu upewniliśmy się co do naszej lokalizacji. Od tej wioseczki dzieliły nas 3-4 kilometry do głównej drogi, którą bez problemu dojechaliśmy do Gołdapi. Była godzina 21:30. W miarę sprawnie ogarnęliśmy nocleg i mogliśmy udać się na zasłużony odpoczynek.


Kategorie: Trasy Długie

Tagi: ,,

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany